poniedziałek, 28 grudnia 2009
art neosens rococo 743
Najpiękniejsze jakie kiedykolwiek miałam:)))))

Hiszpańskie, gruba mocna skóra, drewniany obcas, niciana koronka i metalowe nity. Czego chcieć więcej:))))
sobota, 03 października 2009
zakupowo

Zostałam wyciągnięta na zakupy. Wróciłam obładowana torbami - najcudniejszy zakup? Buciki idealne:

Hush Puppies by Ecco. Moje są czarne. Bardzo wygodne, retro i z klamerką z paseczkiem "czerwone kapturki" - no takie jak lubię:))) Są podobne buty kupiłam kilka lat temu... pod pałacem - żal mi było je wyrzucić, chociaż już się do noszenia nie nadają - teraz już mają godne zastępstwo:))) A i jeszcz coś co mnie zauroczyło: wnętrze buta i podeszwa są... w kwiaty i łezkowe wzorki - na zdjęciu trochę to widać. Wzory w środku buta przyjemnie masują stopę.

czwartek, 30 kwietnia 2009
SHendowe zdobycze

Na 2 wizyty 2 trafienia! Po dyszce sztuka.

Torebeczka Marks&Spencer - jak ta ze zdjęcia ale nie sztruksowa tylko płócienna:

Malutka jest, ale można ją sobie powiesić na ramieniu i trzymac pod łokciem:)

I letnia sukienusia - złamana biel z drobnym rzucikiem w niebieskie ukwiecone łodyżki - i to jest Indiska, co mnie bardzo cieszy. Przyjemne rękawki prawie po łokieć, z małą falbanką. Sukienka za kolanko, niezbyt obcisła - spokojnie za tunikę do spodni może robic. Kojarzy mi się z sukienkami dzieci z lat 30-40tych. Wlosy na garnek albo pazia i taka niezobowiązująca sukienusia.

Najcudniejsze jest to, że ... torebeczka i sukienka idealnie razem wygladają.

Do myślenia daje mi fakt, że ledwo dopiman na sobie jedne lniane spodnie... Maślanka i dużo picia.....

wtorek, 17 marca 2009
urok szerokich nogawek

O wszystkim co dobrego znajduję, co mi pomaga siebie znów znaleźć. Realizuję postanowienie noworoczne. Kto powiedział, że trzeba zaczynać od pierwszego....

Po baaaardzo emocjonującym śnie o owocnych zakupach w SHshopie oczywiście poleciałam na zwiady i... kupiłam za 19 zeta szare-pracowe spodnie hennes. Cudownie szerokie nogawki, bez kancika, ale eleganckie. Trzeba zamienić na coś pozytywnego ten narzucony nam "dress code". Tydzień temu trafiłam za 20 zł cudne równie szerokie ale z kantem, w grafitowym kolorze. W stylu Marleny Dietrich, Katharine Hepburn, czy Grety Garbo. Poniżej Marlena D. w 1935 roku.

i Katharine H.: