wtorek, 16 czerwca 2009
5 miłych rzeczy moich dzieci

Wczoraj zaczęłyśmy, dzisiaj juz same dziewczynki mi przypominały: A jeszcze pięc rzeczy miłych!!! Lali dzisiaj juz gladko to poszło, Lola troszkę się siłowała, ale wszystko z czasem przyjdzie:)))

Lalicji przyda się więcej pozytywnych myśli - widzę, że często skupia się na tym, co ją martwi, i gniewa. Ponieważ sama właśnie jestem na etapie wyzbywania się tego typu emocji, udało mi się to dostrzec u Lali.

Frederick Leighton "Mother and child". My sobie tak polegujemy przed spaniem, na łóżku z książką. Tylko, że musi się na mnie dwójka dzieci oprzeć:))))

wtorek, 26 maja 2009
Co Pani Konopkowa napisała do Pani Procakiewiczowej

Odbiorca: Wielmożna Pani Marya Procakiewiczowa Tarnów via Dębica.-

Kochana p. Marysienka!

Odpisuj dopiero teraz, bo chciałam się dowiedzieć dokladnie co do fortepianu.

Otóż na wypłat nikt nie da, to jest niemożliwe.- ot fortepiany są okropnie drogie. - Pianino nie nadzwyczajne używane dłuższy czas 15 tysięcy marek kosztuje. - Jutrosięwybieram nazad do Tarnopola bo mąż ciągle po mnie pisze. - Co porabia córuchna? proszę ucałować ją serdecznie. Proszę coś do mnie napsać do Tarnopola. -

Całuję serdecznie Dziunia.-

Mamusi rączki całuję.-

Nadawca: J. Konopkowa Tarnopol Dowództwo Dworca żona oficera dyżurnego

To korespondencja z odwrotu tej mojej kartki kobieta z małpą. Stempel Lwów - niesposób odczytać daty, Pani Konopkowa też jej nie podała.

Tarnopol to miasto na Ukrainie.

Zabawne - ta tajemnicza żona oficera zdania kończy kropką i myślnikiem. A nad literką u robi kółeczko...

Dworzec w Tarnopolu ok 1914 roku - moje solomkowe pocztówki mniej więcej z tego okresu pochodzą margines błędu 10 lat w tę i w drugą hehehe ale co to znaczy z perspektywy prawie 100 letniej karty pocztowej zachowanej w super stanie.... i zdolnej do opowiadania historii....

Kocham stare pocztówki z obiegu:))))

Lato w dolinie Muminków

Sobotnia wyprawa do kina na Muminki - zaliczona:))))

Dziewczynki troszkę się wierciły, ja prawie odpłynęłam:))) ale wyszłysmy z kina pozytywnie naładowane - film taki jaki pamiętam z dzieciństwa, spokojny, klimatyczny, staroświecki. I były w nim moje ulubione muszelki na rabatach Mamusi Muminka:)))

środa, 20 maja 2009
Solomko - moje dwie NAJ

Te dwie pocztówki uwielbiam - stanowią dla mnie komplet.

niedziela, 10 maja 2009
Solomko c.d.

 

Awaiting the answer

Amorous gances

Les adieux

czwartek, 07 maja 2009
Odgracanie przestrzeni w dziecięcym

Energię podnosiłam dzisiaj w dziecięcym pokoju - wywalilam tonę gratów - graciane zabawki i sterta kaset wideo. Mały opor ze strony mojej mamy - ale hmmm raz dwa go złamałam:))) To początek. Mam dalsze plany.

The Magic Circle - John William Waterhouse

 

środa, 06 maja 2009
Solomko - ostanie łupy

Nowa kategoria, na coś co jest ze mną od wielu lat. Pocztówki z malarstwem Serge de Solomko. Coby sobie samej życie ułatwić (zbyt duża ilość obrazków w głowie.... i człowiek sam już nie wie, czy tę kartkę tak dobrze zna bo ją ma w kolekcji, czy po prostu opatrzył się w internecie...), powolutku powieszę tu sobie moje łupy.

Na te dwa czekam właśnie:)))))

wtorek, 05 maja 2009
Syrop sosnowy

Poranne spacery po lesie z Lolką, podczas medytacji męża mego wykorzystałam na zbieranie przyrostów sosny na syrop sosnowy.

Sok już puszcza w wielkich słojach na parapecie:)))

Syropek sosnowy - wiadomo na kaszelek dobry. Nalewkę też mozna z niego zrobić.

A całkiem niedawno, z braku syropu malinowego, odkryłam, że piwo z syropem sosnowym ma bardzo interesujący smak:)))

czwartek, 30 kwietnia 2009
SHendowe zdobycze

Na 2 wizyty 2 trafienia! Po dyszce sztuka.

Torebeczka Marks&Spencer - jak ta ze zdjęcia ale nie sztruksowa tylko płócienna:

Malutka jest, ale można ją sobie powiesić na ramieniu i trzymac pod łokciem:)

I letnia sukienusia - złamana biel z drobnym rzucikiem w niebieskie ukwiecone łodyżki - i to jest Indiska, co mnie bardzo cieszy. Przyjemne rękawki prawie po łokieć, z małą falbanką. Sukienka za kolanko, niezbyt obcisła - spokojnie za tunikę do spodni może robic. Kojarzy mi się z sukienkami dzieci z lat 30-40tych. Wlosy na garnek albo pazia i taka niezobowiązująca sukienusia.

Najcudniejsze jest to, że ... torebeczka i sukienka idealnie razem wygladają.

Do myślenia daje mi fakt, że ledwo dopiman na sobie jedne lniane spodnie... Maślanka i dużo picia.....

wtorek, 21 kwietnia 2009
Kometa nad Doliną Muminków

Dziewczynki zakończyły dzień pierwszym rozdziałem "Komety nad Doliną Muminków". Jak się cieszę, że wreszcie dorosły do tych książek - jeszcze przed narodzinami Ali kupiłam całą serię:)))

Muminki to moja ukochana dobranocka. W wersji Se-Ma-Forowej rzecz jasna: