wtorek, 31 marca 2009
Śpiące Królewny

Nie przyśnił mi się Amsterdam - a może jednak? Oczywiscie kontunuuję notatki - mam nadzieję, że z czasem przestanę pisać z zamkniętymi oczami...

Ta Sleeping Beauty to z powodu Snow White, którą dzisiaj namierzyłam w SH. SW też w sumie sobie troszkę pospała...

Moja młodsza córka lubi mi opowiadać swoje sny:)))

Sleeping Beauty - John Collier

poniedziałek, 30 marca 2009
Wdrażam się w snów zapamiętywanie

Nabyłam zeszycik i z nim sypiam. Zaczęłam mieć kłopoty ze wstawaniem na budzik - bo haha piszę z zamkniętymi oczami, żeby wspomnienie snu nie uleciało i.... zasypiam.... Zadziwiające z jaką szybkością zapomina się własne sny...

Zasypiam też w takim tempie, że czasem nie zdążam wyrecytować formulki, że "będę pamiętała jak się obudzę".

Może dzisiaj sprobuję zamówić sobie sen?

"Titania sleeps" Frank Cadogan Cowper

czwartek, 26 marca 2009
Powrót do Dzienniczka Snów

Znów temat świadomego śnienia powrócił - jako wstęp do OBE, ale hooohooo zanim o OBE coś będę myślała. Dzieniczek Snów idzie w ruch. Jak sobie przypomnę te momenty w moich dotychczasowych snach, gdy się we śnie" obudziłam" o rany.... jakie intensywne wrażenia. Swoją drogą, może to nie przypadek, ale obydwa były związane z lataniem.

W pierwszym leciałam balonem nad miastem, które było zamknięte w takiej ogromnej szklarni - spadła mi na nagie ramię kropla wody i jak ja ją poczułam!!!!

W drugim chciałam dogonić jakiegoś męzczyznę, zaczęłam biec... uniosłam się w powietrze i jednocześnie poczułam, że łapię świadomość, że się budzę we śnie... z wrażenia się całkowicie obudziłam i nieudało mi się tam wrócic....

"śpiąca kobieta" Tamara Łempicka

środa, 25 marca 2009
Pierwsze 12345

1. Odebrałam wczoraj zamówioną książeczkę A.Samsona "Książeczka dla przestraszonych rodziców". Zadowolona z niej jestem - ha teraz w mig rozgryzę te moje córki! I może siebie z dzieciństwa przy okazji:)))

2. Zebrałam się i załatwiłam jedną z zaległych rzeczy związanych z US.

3. I dokonałam wyliczeń PITa męża mego - nie bedzie mnie już o to męczył uff...

4. Salwy śmiechu wzbudziłam w pracy jednym niezbyt ciężkim PPSem z książeczką dla dzieci o kupie hahaha

5. Wczoraj o kupie było, łącznie z obserwacjami ryb w akwarium, a dzisiaj na dobranoc rozmawiałyśmy z dziewczynkami o..wrzechświecie i planetach. Baaardzo pouczająca rozmowa. Kurcze wiedzą na ten temat więcej niż myślałam:)))

wtorek, 24 marca 2009
Almond blossom

Mój ukochany obraz.  W Amsterdamie dłuuuugi czas spędziłam przed oryginałem na ławeczce w Muzeum Van Gogha. Mój był i jest - z takim nastawieniem na niego patrzyłam. 

Namalowany przez V.van Goga w lutym 1890 roku, jako prezent dla świeżo narodzonego bratanka. Miał być po prostu piękny. I jest.

A ja chcę dostać w prezencie puzzle z Almond blossom.

sobota, 21 marca 2009
gładko jak u Venus

Ostatnie chwile przed północą spędziłam na upiększaniu się - w depilacji zaprawiona jestem, więc nie trwało to zbyt długo. I tym razem pobiłam chyba swój rekord minimalnego zużycia plastrów, bo zrobiłam całe nogi do bikini i "wyszly" mi tylko 2 podwójne, czyli 4. Zwykłam używać plastrów Isana - do nabycia w Rossmanie- nie sa drogie (11 czy 12 zł za 10x2 plastrów i 4 chusteczki nasączone olejkiem), a moim zdaniem naprawdę dobre. Ale i tak planuję rozstać się z nimi na rzecz tradycyjnej metody domowej - pasty cukrowej. Ale o tym będzie innym razem. A ja się żegnam i gnam na dworzec:)))

Narodziny Venus William-Adolphe Bouguereau, 1879

czwartek, 19 marca 2009
miodowy napój Chińskich Cesarzowych

Podobno picie miodu rozpuszczonego w wodzie było ulubionym sposobem Chińskich Cesarzowych na zachowanie urody. Idę ich śladem - czemu nie:) Ja prócz konserwacji urody prosić będe miodek o wzmożone działanie bakteriobójcze oraz zwiększenie mojej odporności - ta zima dała mi w kość.

Empress Dogawer Cixi - za młodu.

środa, 18 marca 2009
Paznokcie Dity - half moon manicure

Chodzą za mną od kilku dni... paznokcie:) Żeby tak COŚ ładnego im zrobić - oczywiście tipsy mi nie w głowie!. Ostatnio na topie była bezbarwna lakiero-odżywka, która ma tę zaletę, że mozna nią machnać jedną warstwę i myk iść od razu spać. No ale więcej, głebiej zapragnęłam... i.... dogrzebałam się "half moon manicure" na paznokciach Dity Von Teese.

To inaczej "reverse French manicure" i spopularyzowała go w latach 30tych Jean Harlow. Jakbym za toczącym się kłębuszkiem szła:) 

Za plasterkami się rozejrzę, i zrobię próbę. Ale na pewno nie na czerwono!

wtorek, 17 marca 2009
urok szerokich nogawek

O wszystkim co dobrego znajduję, co mi pomaga siebie znów znaleźć. Realizuję postanowienie noworoczne. Kto powiedział, że trzeba zaczynać od pierwszego....

Po baaaardzo emocjonującym śnie o owocnych zakupach w SHshopie oczywiście poleciałam na zwiady i... kupiłam za 19 zeta szare-pracowe spodnie hennes. Cudownie szerokie nogawki, bez kancika, ale eleganckie. Trzeba zamienić na coś pozytywnego ten narzucony nam "dress code". Tydzień temu trafiłam za 20 zł cudne równie szerokie ale z kantem, w grafitowym kolorze. W stylu Marleny Dietrich, Katharine Hepburn, czy Grety Garbo. Poniżej Marlena D. w 1935 roku.

i Katharine H.: