Blog > Komentarze do wpisu
dzień przed:)

Jutro mam warsztaty Reiki! Bardzo się cieszę, nie denerwuję się, bo nie ma czym:) Ale emocje są. Nie miałam wielkiego problemu z przestawieniem się kawowym - piję tylko jeden kubeczek kawy z mlekiem. Ale to kawa mielona naszym przedwojennym młynkiem ręcznym, więc zanim się wezmę do picia muszę odcedzić kawałki ziaren. Poza tym w ramach moich małych przygotowań jem w pracy owsiankę z rodzynkami - bo ciepłe, zdrowe i pożywne. Płatki górskie (nie błyskawiczne) zalewam wrzątkiem i odstawiam, żeby zmiękły - kiedyś zostawiałam je na noc i rano wstawiałam do mikrofali, ale teraz będę jej unikała. Nie wiem, być może połączenie płatków i herbat, które pijam w pracy (zielona i biała) powoduje, że hmmm czasem człowieka pędzi szybciej:) Ale tak ogólnie czuję się lepiej - lżej, i mniej zmulona, chociaż miewam w ciągu dnia fazy na ziewanie.

Wiem, że koniecznie muszę wrócić do zapisywania snów. Z tego co wiem, to po inicjacji Reiki moga być intensywnejsze.

Zastanawiam się jak to ze mną będzie przez te kolejne 21 dni... Moja osobista siostra mi napisała, że po pierwszym dniu miała problem z przyczepienem magnesu do drzwi lodówki, a potem żaroodporne naczynie wyjęte z kuchenki rozprysło jej się w dłoniach. Obawiam się o życie mojej komórki, która, choć nie jest bardzo stara non stop mi szwankuje i wariuje, co to będzie jak we mnie się będą energie układały??? Zobaczymy...

piątek, 16 grudnia 2011, alienora

Polecane wpisy

  • 3 dzień PO II stopniu:)

    W piątek niespodziewanie dowiedziałam się, że w niedzielę mogę zrobić II stopień ReiKi - niespodzianka taka:) I tak dzisiaj jestem już 3 dzień po. Niby nic, a j

  • 8 dzień po

    Czy coś specjalnego się dzieje? Mój mąż stwierdził, że jestem przewrażliwiona na swoim punkcie i chyba faktycznie oczyszczenie przechodzę hehe A może to po pros

  • 3 dzień po

    Kawę nadal omijam szerokim łukiem - nie mam z tym większego problemu. Zapewne bardzo mi pomaga robienie porannej sesji zaraz po przebudzeniu się. Snów nie zapis